Raoul Follereau

follereau_1_czb

Sługa Boży Raoul Follereau – filozof, dziennikarz, podróżnik a przede wszystkim orędownik najbiedniejszych z biednych jest jednym z wyjątkowych budowniczych cywilizacji miłości naszych czasów. W myśl hasła, iż chrześcijanin marzy, podczas gdy ateista tylko planuje, marzył o lepszym świecie, o świecie, w którym można będzie doświadczać owoców chrześcijańskiej miłości. Od tamtego Wielkiego Piątku, kiedy ujawniło się bezgraniczne miłosierdzie Boże świat stał się inny.

Już jako młody człowiek obdarzony talentem oratorskim, poetyckim i organizacyjnym inicjował wiele akcji, których celem było odrodzenie chrześcijańskiej kultury Europy. Założył Akademię Młodych, Ligę Łacińską, Zakon Miłosierdzia. W okresie zimnej wojny wielokrotnie zwracała się do wielkich tego świata o powstrzymanie szaleńczego wyścigu zbrojeń i przekazanie zaoszczędzonych w ten sposób pieniędzy na uratowanie milionów ludzi od śmierci głodowej. Apelował do Narodów Zjednoczonych o ustanowienie Światowego Dnia Pokoju. Apel ten podjął, jak wiemy, papież Paweł VI. Ale całą swą życiową energię poświęcił Follereau na ratowanie trędowatych. Trzydzieści dwa razy okrążył kulę ziemską, by upominać, nauczać, świadczyć, budzić sumienia w imię ewangelicznej miłości. Odkrywał straszne leprozoria i wyprowadzał z nich nieszczęśników skazanych na konanie w odosobnieniu. Uczył, że każdy człowiek potrzebujący naszej pomocy, to wysłannik samego Chrystusa, który chce nas, niby zdrowych, leczyć z nikczemności, egoizmu i obojętności. Kiedy spotykał umierające z głodu dzieci, konających trędowatych i pochylające się nad nimi siostry Matki Bożej od Apostołów, marzyła mu się powszechna epidemia miłości…

Jedną z okazji do upominania się o prawa najbiedniejszych z biednych, których można leczyć, pielęgnować, przywracać do normalnego życia rodzinnego i społecznego miał być właśnie Światowy Dzień Trędowatych. W krajach dotkniętych trądem miało to być prawdziwe święto, podczas którego nikt się nie musi wstydzić, że kiedyś dotknęła go ta straszna choroba. W krajach wolnych od trądu, jest to okazja do okazania ludzkiej solidarności z tymi, którzy nas dziś potrzebują, okazja do przypomnienia światu, że gdzieś daleko stąd trwa nadal dramat ludzi dotkniętych trądem.

Autor: Kazimierz Szałata, źródło: Portal Wiara.pl, dostęp 13.12.2008 r.

 

Modlitwa za ubogich Świata

Panie, naucz nas nie kochać już jedynie samych siebie
i nie zadowalać się tylko tym,
że kochamy naszych bliskich.
Panie, naucz nas myśleć wyłącznie o bliźnich
i kochać przede wszystkim tych, którzy nie są kochani.
Panie, spraw, aby bolało nas cierpienie innych.
Daj nam łaskę zrozumienia,
że w każdej minucie naszego życia
naszego szczęśliwego życia,
nad którym Ty sam czuwasz
tysiące istot ludzkich, twoich dzieci, umiera z głodu i zimna,
chociaż na to nie zasłużyły…
Panie, ulituj się nad wszystkimi ubogimi świata.
Ulituj się nad trędowatymi,
do których tak często uśmiechałeś się, gdy chodziłeś po ziemi,
nad milionami trędowatych,
którzy wyciągają ku Twojemu Miłosierdziu dłonie bez palców,
ręce bez dłoni…
I wybacz nam,
że na zbyt długi czas zostawiliśmy ich samym sobie,
powodowani haniebnym strachem…
Panie, nie pozwól,
abyśmy potrafili być szczęśliwi sami.
Spraw, aby dotykała nas nędza panująca na świecie
i uwolnij nas od nas samych,
… jeśli taka jest Twoja wola.

Raoul Follereau
tłum. K. Szałata

Więcej na temat Raoula Follereau i jego dzieła możecie przeczytać w artykule dra Kazimierza Szałaty pt.Antropologia-miłosierdzia (PDF).

Wywiad Telewizji Szwajcarskiej TSR z Raoulem Follereau 28.01.1968

Komentarze są wyłączone.