Haiti czeka na pomoc

12 stycznia 2010 jeden z biedniejszych krajów świata – Haiti został dotknięty przez niespotykany dotąd kataklizm. Ponad 200 tysięcy ofiar trzęsienia ziemi, setki tysięcy ludzi ciężko okaleczonych, całe rzesze rodzin pozbawionych dachu nad głową. Wszyscy znamy dramatyczne obrazy pokazywane przez telewizje na całym świecie.

Dzieło Follereau wśród najbiedniejszym mieszkańcom Haiti rozwijał nasz wspaniały misjonarz ojciec Olivier ze zgromadzenia ojców oblatów. Pracował nie tylko z trędowatymi, ale także z dziećmi ulicy, docierał do więzień, slumsów niosąc wszędzie swój uśmiech, pomoc i kapłańskie błogosławieństwo. Jego wystąpienia na dorocznych kongresach Follereau były dla nas wszystkich niezwykłą inspiracją do pracy na rzecz tych, którzy nas potrzebują. Ojciec Olivier zginął kilka lat temu niosąc pomoc Haitańczykom dotkniętym powodzią. Idąc za jego przykładem, chcemy wesprzeć odbudowę Haiti. Nie teraz, ale wtedy, gdy wyjadą kamery telewizyjne, gdy nadzwyczajne misje zamkną swoje tymczasowe szpitale i ośrodki pomocy.

Mając za sobą doświadczenia z czasów tsunami w Azji, wiemy dobrze, że w takich wypadkach liczy się zarówno doraźna, natychmiastowa pomoc, jak i ta długofalowa. Dobrze też wiemy, że znacznie łatwiej jest organizować spontaniczną pomoc na pierwszym etapie. Znacznie trudniejszy jest etap drugi. Dlatego już dziś apelujemy o pomoc, która zostanie przekazana gdzieś w połowie roku, kiedy będą gotowe konkretne projekty odbudowy domów, szpitali i szkół.

Pieniądze można przekazywać na konto Fundacji z tytułem wpłaty:  “HAITI”.

Komentarze są wyłączone.